POWITANIA – POŻEGNANIA, POZDROWIENIA

Kilkadziesiąt lat temu podczas spotkania praktycznie nikt nie witał się słowami „dzień dobry”. To zwrot, który wszedł w powszechne użycie dopiero w latach świeckiej komuny. Na dawnej wsi była to praktycznie nieznana forma powitania. Młodym ludziom pewnie trudno dziś w to uwierzyć, ale starsi ten fakt potwierdzą – powszechnym powitaniem były słowa „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, wymawiane gwarą jako „Niek bedzie pokfolony Jezus Krystus” lub skrótowo „Pochwalony („Pokfolony”) – ale na tę formę pozwalali sobie niemal wyłącznie dorośli. Dziś ta forma jest używania niemal wyłącznie w stosunku do osób duchownych, choć oczywiście jest spotykana – choć bardzo rzadko – w domach, w których istnieje silne przywiązanie do tradycji.

Mężczyźni witali się podając sobie prawe dłonie. Nie podanie komuś ręki oznaczało brak sympatii, obrazę, wrogość. Silny uścisk towarzyszył niemal wyłącznie powitaniu dorosłych mężczyzn. Mężczyźni nie podawali na powitanie rąk kobietom. Mijając się w większej odległości mężczyźni pozdrawiali się podniesieniem ręki (na wysokość głowy). Jeśli pozdrowienie miało wyrażać szacunek – było skinieniem głowy. Kobiety na powitanie często obejmowały się, całowały w policzki, ale nigdy nie podawało sobie rąk, jak mężczyźni. Dzieci na powitanie całowały starszych w dłonie. Dzisiejsze „cześć dziadek” nikogo nie dziwi i nie gorszy.

Pracujących w polu pozdrawiano wyłącznie słowami „szczęść boże”, z pasterzami owiec czy krów witano się słowami „jak się pasie?”.

Przed wejściem do domu, podobnie jak do kościoła, ściągano nakrycie głowy. Obyczaj zabraniał też spożywania w nim posiłku. Po wejściu, na prośbę gospodarzy, należało usiąść „bo nom kury nie będą nieść jojek” – mówiono. Długo nie widzianego, ale mile widzianego i oczekiwanego gościa witano żartobliwie „popiołu pod nogi”. Spotykane były też zwroty „jak się macie”, „jako się miywocie”, „jako tam u wos”, „jak zdrowie”.

Żegnano się słowami „zostańcie z bogiem” (bardziej oficjalna) lub np. „miywojcie się” (bardziej towarzyska).

Ciekawostka: zdaniem historyków gest podania sobie dłoni jest prastarym powitaniem wojowników. Poprzez podanie sobie dłoni pokazywano pokojowe zamiary (nie mam w ręku broni). Z kolei potrząsanie dłonią przy powitaniu miało być dowodem na brak ukrytego w rękawie noża lub innego niebezpiecznego narzędzia. Natomiast obejmowanie się przy powitaniu wskazywało na brak ukrytych zamiarów – wojownicy obejmując się pokazywali, że nie mają np. ukrytej na plecach szabli. Moc uścisku była natomiast próbą siły. Dziś większość tych gestów to niemal wyłącznie gesty sympatii lub szacunku.

Zachęcam do komentowania oraz dzielenia się własnymi przemyśleniami i wiedzą – Robert Miśkowiec

One thought on “POWITANIA – POŻEGNANIA, POZDROWIENIA

  1. U mnie w domu były podobne zwyczaje. Wychodząc do szkoły zawsze żegnałam się „Zostańcie z Bogiem”, natomiast po powrocie witałam rodziców „niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Moi dziadkowie z okolic Rabki byli bardzo religijni, obok drzwi wisiał pojemniczek z wodą święconą. Wychodząc lub wchodząc należało pomoczyć palce i się przeżegnać. Folklor góralski jest piękny, należy o niego dbać i kultywować nasze tradycje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s