opowieść 3: „Wiarusy” – opowieść o Żołnierzach Wyklętych 1945 -1949

W dniu 26 lipca tego roku mija 64 rocznica rozbicia przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego PRL oddziału partyzanckiego „Wiarusy”. Zdarzenia które rozegrały się w tamte lipcowe dni 1949 roku przy kościółku Świętego Krzyża na Obidowej, w siedzibie Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Krakowie przy placu Wolności (obecnie placu Inwalidów), oraz na Polanie Surówki, miały swój początek jeszcze w czasie niemieckiej okupacji. Aresztowanymi przez „ubowców” partyzanci byli jednymi z ostatnich na terenie Podhala, Gorców i Beskidu Makowskiego żołnierzami powstania antykomunistycznego, które mimo że nigdy oficjalnie nie ogłoszone trwało na terenach II Rzeczpospolitej od 1944 roku, czyli od chwili wkroczenia na jej ziemie Armii Czerwonej, oraz zbrojnego ramienia sowieckich i polskich komunistów – oddziałów NKWD[1].

Wbrew tezom komunistycznej propagandy, konspiracja niepodległościowa, z racji dysproporcji sił, nigdy nie była stroną inicjatywną w walce z komunistyczną władzą i siłami sowieckimi. Nawet w 1945 r., w okresie największej aktywności bojowej, siły podziemia dysponujące wyłącznie bronią lekką miały bowiem przeciwko sobie kilkaset tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej, ludowego Wojska Polskiego, Wojsk Wewnętrznych NKWD, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, funkcjonariuszy UB, MO dysponujących bronią ciężką: czołgami i lotnictwem. W kolejnych latach proporcje te w dramatyczny sposób zmieniały się dalej na niekorzyść strony niepodległościowej, osiągając swoje apogeum na początku lat 50., kiedy to sama polska komunistyczna bezpieka dysponowała siłami przekraczającymi 300 tysięcy funkcjonariuszy i żołnierzy, przy siłach podziemia szacowanych już tylko na kilkuset partyzantów i kilka czy kilkanaście tysięcy członków siatek konspiracyjnych stanowiących zaplecze dla tych naprawdę już »ostatnich leśnych«…”[2].

foty 2-2

Oddział partyzancki „Wiarusy” rok 1947 stoją od lewej: ŚWIDER Józef „Mściciel”,  Dymitr ZASUDZKI „Czarny”, Mieczysław ŁYSEK „Grandziarz” (fotografia ze zbiorów Oddziału IPN w Krakowie)

Oddział partyzancki „Wiarusy” był w prostej linii kontynuatorem walki jaką o wyzwolenie Naszej ziemi z niewoli hitlerowskiej toczyli partyzanci Konfederacji Tatrzańskiej, Armii Krajowej, oraz zbrojnej organizacji podległej Polskiemu Stronnictwu Ludowemu – Ludowej Straży Bezpieczeństwa.

W latach niemieckiej,  później sowieckiej okupacji żołnierzami tymi dowodził legendarny Józef KURAŚ „Ogień”. Po zakończeniu walk z Niemcami „Ogień” był dowódcą Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica”, które od stycznia 1945 roku do 22 lutego 1947 roku panowało na terenie południowej części województwa krakowskiego. „Ogień” jak przyznają nawet jego wrogowie był „królem Podhala”.

foty 2-3

„Wiarusy” – Stanisław LUDZIA „Dzielny”, „Harnaś” (pierwszy z prawej), Mieczysław ŁYSEK „Grandziarz” (w środku), (fotografia ze zbiorów Oddziału IPN w Krakowie)

Po śmierci „Ognia”, która zbiegła się w czasie z amnestią w lutym 1947 roku ogłoszoną po sfałszowanych przez komunistów wyborach, część żołnierzy oraz współpracowników z terenowej siatki Zgrupowania „Błyskawica” ujawniła się władzom bezpieczeństwa. Na kontynuowanie nierównej i skazanej z góry na przegraną walki zdecydowali się najbardziej zdeterminowani, a jednocześnie posiadający duży staż konspiracyjny i doświadczenie bojowe żołnierze. Ich walka była  tym bardziej trudna, że oddział pozbawiony został zaplecza politycznego, jakim było do tej pory Polskie Stronnictwo Ludowe z przybyłym z Londynu byłym premierem rządu na uchodźctwie Stanisławem MIKOŁAJCZYKIEM[3]. Stanisław MIKOŁAJCZYK był „… jedynym znaczącym politykiem mogącym się przyłączyć do powojennego reżymu. …”[4]. Wybory zmieniły jednak i tak już niekorzystny dla sił niepodległościowych stosunek sił na scenie politycznej. Zwolennicy niepodległej Polski zostali zdradzeni przez zachodnich aliantów, i przygwożdżeni do ściany przez Stalina i jego marionetkowy do tej pory „komitet lubelski”. Wyłoniony po sfałszowanych w styczniu 1947 roku wyborach „rząd warszawski” został uznany przez USA i Anglię. Legalnemu i reprezentujący do tej pory interesy suwerennej Rzeczpospolitej rządowi w Londynie zostało cofnięte uznanie aliantów i zepchnięty został poza margines sceny politycznej, pomimo że wierna mu armia w dalszym ciągu pełniła służbę o boku wojsk zachodnich sojuszników na terenie Włoch i w pokonanych Niemczech.  W Polsce szalał terror rodzimych organów bezpieczeństwa aktywnie wspieranego przez NKWD. Członkowie opozycyjnego lecz legalnego do tej pory Polskiego Stronnictwa Ludowego stali się obok żołnierzy podziemia niepodległościowego zwierzyną łowną. Jak w czasach carskich ponownie ruszyły na sybir „kibitki”, teraz jednak były to wagony wypełnione „reakcjonistami” wszelkiej maści.

Powstały oddział przyjął nazwę „Wiarusy”, był pozostałością 3.kompanii Zgrupowania „Błyskawica”, które działało na pograniczu Pasma Podhalańskiego, w Gorcach i Beskidzie Wyspowym. Oddziałem „Wiarusy” do jesieni 1948 roku dowodzili:

– Józef ŚWIDER „Mściciel” – zginął 18 lutego 1948 roku w Lubniu;

– Tadeusz DYMEL „Srebrny” – zginął 21 października 1948 roku w Chabówce;

Po śmierci „Srebrnego” dowództwo nad „Wiarusami” objął adiutant „Ognia” – Stanisław LUDZIA „Dzielny”, „Harnaś”, który „ …wzorując się na doświadczeniach »Ognia« podzielił ludzi na trzy grupy, licząc, że będzie im łatwiej działać. Jedna operowała w rejonie Szczawnica – Krościenko – Obidza, druga w rejonie Rabka – Rdzawka – Obidowa, zaś trzecia w rejonie Niedzica – Czorsztyn. W końcu 1948 roku »Harnaś« miał w dyspozycji 70 ludzi i dość szeroko rozbudowaną sieć współpracowników… Przeciw »Wiarusom« władze bezpieczeństwa zmobilizowały dość znaczne siły, a mianowicie 250 żołnierzy KBW oraz 60 milicjantów i funkcjonariuszy UB, którymi dowodził Stanisław WAŁACH, naczelnik Wydziału III WUBP w Krakowie (późniejszy literat, jeden z największych opluwaczy niepodległościowego podziemia), pod nadzorem zastępcy szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie, Franciszka SZLACHCICA, późniejszego (w latach 70-tych) ministra spraw wewnętrznych i wicepremiera….”[5].

z1-6

Stanisław LUDZIA „Dzielny”, „Harnaś” aresztowany przez UBP, zamordowany w dniu 12 stycznia 1950 roku (fotografia ze zbiorów Oddziału IPN w Krakowie)

foty 2-1

Henryk JANKOWSKI „Groźny”, „Zbieg” aresztowany przez UBP, zamordowany w dniu 12 stycznia 1950 roku (fotografia ze zbiorów Oddziału IPN w Krakowie)

foty 2-5

Henryk MACHAŁA”Gryf” aresztowany przez UBP, zamordowany w dniu 12 stycznia 1950 roku (fotografia ze zbiorów Oddziału IPN w Krakowie)

Oddział „Wiarusy” bez większej aktywności przetrwał zimę 1948/1949 partyzanci leczyli rany po jesiennych walkach 1948 roku.  „… Wiosną 1949 r. oddział wyszedł z ukrycia i wznowił działalność, przeprowadzając szereg akcji rekwizycyjnych oraz wymierzonych we współpracowników nowej władzy…”[6]. Sytuacja oddziału stawała się jednak z dnia na dzień coraz bardziej złożona. Kurczyła się baza pewnych i sprawdzonych współpracowników. Utrzymanie w terenie infiltrowanym przez wrogą agenturę i nasyconym oddziałami KBW[7], MO, ORMO, UBP[8], nawet niewielkiego oddziału wymagało ciągłej jego ruchliwości, pewnych kwater, oraz miejsc zaopatrzenia. Oddział sam musiał być dla siebie zbrojmistrzem i kwatermistrzem gdyż nie mógł liczyć na żadną pomoc z zewnątrz. „Dzielny” zdawał sobie sprawę z trudnej sytuacji swojego oddziału. Jako dowódca „Wiarusów” wiedział „…że jako mały oddział nie są w stanie samodzielnie wpłynąć na losy kraju. Tym bardziej zależało im na włączeniu się w szerszy nurt niepodległościowego oporu przeciw komunizmowi. Powiązanie z ogólnopolską organizacją konspiracyjną, kontakt z Londynem dawałby im z jednej strony zaplecze dla działalności, z drugiej poczucie sensu walki w ramach podziemnego wojska. Liczyli także na pomoc organizacyjną, informacyjną. Potrzebowali rozkazów i wytycznych działania. …”[9]

„Dzielny” próbował przez posiadane kontakty nawiązać współpracę z większą, mającą ogólnopolski, a nie regionalny zasięg organizacją antykomunistyczną. Wybór łącznika okazał się szczególnie niefortunny. „Dzielny” zadanie nawiązania kontaktu powierzył Stefanii KRUK pseudonim „Teściowa”, która jeszcze w czasie niemieckiej okupacji była zaufaną łączniczką Konfederacji Tatrzańskiej a potem Ludowej Straży Bezpieczeństwa. „Dzielny” nie wiedział że Stefania KRUK jest obecnie agentką UBP o pseudonimie S-21, która już w 1947 roku położyła spore „zasługi” w rozbiciu sztabu Zgrupowania dowodzonego przez majora „Ognia”.

Urząd Bezpieczeństwa postanowiła wykorzystać nadarzającą się okazję i przy pomocy agentki S-21 wprowadzić do oddziału „Wiarusy” swojego agenta, „…  miał nim być występujący pod pseudonimem „7”  Marian STRUŻYŃSKI vel Marian RENIAK, żołnierz Armii Krajowej z okresu okupacji, następnie członek Zrzeszenia WiN, którego UB pozyskał do współpracy w czerwcu 1947 r.”[10]

Stefania KRUK wprowadziła agenta bezpieki do oddziału 27 czerwca 1949 roku. Podczas spotkania w Gorcach nad wsią Waksmund z „Dzielnym”, „Grandziarzem” i „Szatanem” „…agent wręczył partyzantom egzemplarze wydawanych na zachodzie gazet – »Dziennika Polskiego« i »Dziennika Żołnierza« oraz »Orła Białego«, nakreślił też ogólne cele organizacji, z którą mieli związać się »Wiarusy«…”[11]. Spotkanie spełniło oczekiwania partyzantów, przynależność ich grupy bojowej do dużej organizacji jaką był według Mariana STRUŻYŃSKIEGO „Henryka” –  Ruch Oporu Armii Krajowej zmieniał zasadniczo ich położenie. „Henryk” przekazał też pierwsze polecenia „… nakazał sporządzić wykaz osób współpracujących z oddziałem oraz zlokalizowanych konfidentów UB w terenie. Ustalone zostały zasady łączności z dowództwem Okręgu w Krakowie. …”[12]

DSC_0753

Kościół Świętego Krzyża na Obidowej – z tego miejsca samochód „angielskiej ambasady” zabrał „Wiarusów” dnia 16 lipca 1949 roku w podróż do Krakowa

Gra operacyjna sił bezpieczeństwa nabierała tempa. Należało tylko przekonać członków grupy bojowej do podawanych przez agenta wiadomości, co nie było szczególnie trudne, gdyż dla oddziału „Wiarusy” wiadomości od „7” były jedynym „kontaktem z zachodem”. W trakcie kolejnego spotkania 2 lipca por. „Henryk” przekazał „Wiarusom” wiadomość że dowództwo organizacji chce przerzucić najbardziej zaufanych ludzi na Zachód w celu ich profesjonalnego przeszkolenia wywiadowczo-dywersyjnego. Po takim przeszkoleniu żołnierz miałby wrócić do kraju. „Henryk” obiecał fundusze na prowadzenie działalności, oraz przekazał wydawnictwa niepodległościowe.

Dalej zdarzenia potoczyły się z szybkością lawiny, „…już 7 lipca „Henryk” potwierdził gotowość do organizacji przerzutu za granicę. Akcja miała się odbyć przy wykorzystaniu samochodu ambasady angielskiej pod pretekstem przewozu chorych obywateli brytyjskich. Odbyło się także spotkanie ze zwierzchnikiem „Henryka” kpt. „Antonim”. Omówiono dodatkowe szczegóły. Na prośbę dowództwa partyzanci zobowiązali się dopomóc w zamelinowaniu w terenie angielskiej radiostacji…” [13].

Następny akt rozegrał się nocą 16 lipca przy kościółku Świętego Krzyża na Obidowej. Tam na przerzut na Zachód oczekiwali Stanisław LUDZIA „Dzielny”, Mieczysław ŁYSEK „Grandziarz”, Edward SKÓRNÓG „Szatan”. Pozostali żołnierze oddziału zabezpieczali teren, akcję przerzutu koordynował por. „Henryk”. „Wiarusy” oczekiwały „ … »sanitarnego auta ambasady angielskiej«. W miedzy czasie »Harnaś« dał mi rolkę filmu z bandy, oraz upoważnienie z »ROAK« dla siebie i rozkazy […]. Poza tym darowali mi ciupagę. Banda nie przejawiała specjalnych obaw. Przebywałem z resztą z nimi przez 12 godzin, więc rozpraszałem skutecznie wszelkie niepewności o powiadomianiu o cudach Zachodnich. O godz. 22-15 m. wsiedliśmy do podstawionego na Obidowej auta, gdzie inicjatywę przejął pracow. U.B. …”[14]

„Henrykowi” nie udało się skłonić „Wiarusów” do oddania broni, w swoją podróż udali się oni uzbrojeni w pistolety i granaty. Samochód „angielskiej ambasady” zawiózł partyzantów do Krakowa, gdzie na pl. Inwalidów mieściła się siedziba Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, „ … tam pracownicy UB i żołnierze KBW zaczęli ich kolejno wyprowadzać z samochodu. Najpierw w bezpieczne miejsce zaprowadzono agenta »7«, później kierowca sanitarki zabrał ze sobą Stanisława LUDZIĘ, którego umieścić miał w odpowiednio przygotowanym do tego celu pokoju. Pomylił się jednak i wprowadził go do pomieszczenia, w którym byli funkcjonariusze bezpieki, a na ścianach wisiały komunistyczne portrety. Wywiązała się krótka strzelanina, do której przyłączyli się przebywający jeszcze na dziedzińcu »Grandziarz« i »Szatan«. W jej wyniku Mieczysław ŁYSEK »Grandziarz« został zabity, a ciężko raniony Edward SKÓRNÓG zmarł tego samego dnia w szpitalu. Dowódca grupy, Stanisław LUDZIA »Dzielny«, był jedynie niegroźnie postrzelony w nogę i po opatrzeniu trafił do aresztu UB. …”[15]

676

Budynek przy placu Inwalidów, gdzie mieściła się siedziba WUBP w Krakowie

DSC_0715 DSC_0755 DSC_0842 DSC_0826

Polana Surówki tu rozegrał się ostatni akt tragedii oddziału partyzanckiego „Wiarusy”, w zabudowaniach należących do Sebastiana S., UB aresztowało członków oddziału

Ostatni akt działalności „Wiarusów” rozegrał się na Polanie Surówki, w zabudowaniach Sebastiana S. Tu pozostali partyzanci oddziału „Wiarusy” mieli się spotkać z majorem „Maciejem” ze sztabu ROAK w Krakowie, oraz grupą ochraniającą „angielską” radiostację. Do umówionego przez por. „Henryka” i „Teściową” spotkania doszło 25 lipca 1949 roku. „Grupa ochraniająca” była kilkakrotnie liczniejsza od „Wiarusów”. Zacytujmy „…»Raport z przeprowadzonej likwidacji reszty bandy «Wiarusy»« napisany przez Franciszka SZLACHCICA (podczas akcji występował jako mjr «Maciej»): Dnia 25. VII. 1949r. grupa pracowników tut. Urzędu i żołnierzy KBW w sile 16 osób ucharakteryzowanych za bandytów, oraz radiostacji w umówionym miejscu na Surówkach k. Rabki pow. Nowy Targ, spotkała się z bandą. D-ca grupy ps. »Maciej«, prac. WUBP odebrał raport od D-cy bandy »Groźnego« o stanie bandy i uzbrojeniu. Następnie polecił rozlokować się w mieszkaniach u miejscowych gospodarzy /współpracowników bandy/. W jednym mieszkaniu było 2-ch bandytów i 6-ciu pracowników UB i w drugim tak samo, reszta prac[owników]. UB i KBW stała na ochronie. Bandyci byli uzbrojeni 1 rkm, 2-wie PP-sze i jeden Bergman, oraz dwa pistolety i granaty. Na dany sygnał pracownicy UB rzucili się na bandytów i ręcznie obezwładnili, następnie zakuto [ich] w kajdany i doprowadzono do czekających samochodów. Bandytów ujęto bez najmniejszego użycia broni. Banda »Wiarusy«  przestała istnieć…”[16].

Po zakończonej 26 lipca 1949 roku akcji na Polanie Surówki „… w ręce UB dostali się Jan JANKOWSKI »Zbieg«, »Groźny«; Henryk MACHAŁA »Gryf«; Leon ZAGATA »Złom« i Stanisław JANCZY »Prut«… .”[17]

Oddział „Wiarusy” przestał istnieć, przez Podhale przetoczyła się fala aresztowań, agenci i śledczy WUBP przygotowali listy kilkuset współpracowników oddziału.

Jesienią 1949 roku przed sądem w Krakowie odbył się proces „Wiarusów”, „…czterech z nich – Stanisław LUDZIA, Jan JANKOWSKI, Henryk MACHAŁA oraz Leon ZAGATA skazanych zostało na karę śmierci. Wyroki wykonano 12 stycznia 1950r. Stanisław JANCZY z uwagi na to, że przebywał w oddziale dopiero od czerwca 1949 r. został skazany »tylko« na 15 lat pozbawienia wolności. Więzienie opuścił 24 lipca 1957 r., niemal dokładnie 8 lat po aresztowaniu….”[18].

„ …Procesy polityczne były zazwyczaj parodią. Toczono je przed powołanymi do tego celu sądami wojskowymi, które na mocy specjalnych dekretów obejmowały swą jurysdykcją także osoby cywilne. Działo się tak dlatego, że komuniści od początku przejęli kontrolę nad sądownictwem wojskowym, czyniąc z niego – wbrew zasadzie niezawisłości sędziowskiej – element aparatu administracyjnego wykonującego polecenia kierownictwa….”[19]

Żołnierze oddziału „Wiarusy” zostali zamordowani w dniu 12 stycznia 1950 roku w krakowskim więzieniu na Montelupich. Tak jak wcześniej ich dowódca mjr „Ogień” zostali pochowani w nieznanych do dnia dzisiejszego miejscach „… i zapewne tak już pozostanie. W sprawie pogrzebania zwłok »Ognia« ówczesny kierownik Sekcji ds. Walki z Bandytyzmem w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, Kazimierz JAWORSKI, wyraził się jasno: »Nie chcieliśmy pochować go na ziemi nowotarskiej, aby jego grób nie stał się miejscem manifestacji, składania kwiatów itp.«. …”[20]                                                                   Stalinowski terror wzmagał się w całej Polsce. Rozrastała się sieć organów bezpieczeństwa OM i ORMO, oraz agentów i informatorów UBP. Walczyli i ginęli – wolni żołnierze wyklęci.

Ostatni z byłych podkomendnych mjr „Ognia” na ziemi krakowskiej Jan SAŁAPATEK „Orzeł” w dniu 18 stycznia 1955 roku został ciężko ranny i uprowadzony z Trzebuni koło Myślenic w czasie prowokacji zorganizowanej przez agentów WUBP w Krakowie. Zmarł w szpitalu więziennym w Krakowie dnia 29 stycznia 1955 roku.

Komunistom nie wystarczył fakt fizycznego unicestwienia żołnierzy wyklętych. Postanowili zadać im także śmierć cywilną skazując ich na zapomnienie. Zakazano stawiania im pomników, czczenia ich pamięci, obchodzenia rocznic stoczonych przez nich walk. W pojawiających się w czasach panowania komunistów w Polsce wszelkiego rodzaju publikacjach żołnierze ci nazywani byli „bandytami”, członkami „band podziemnych”, „reakcjonistów”, „kontrrewolucjonistów”, „szpiegów” i „zdrajców ojczyzny”. Do dnia dzisiejszego znaczna część ludzi żyjących w wolnej Polsce, wychowanych na literaturze i prasie czasów  PRL o żołnierzach wyklętych mówi językiem nienawiści zaszczepionym przez komunistów.

DSC_0734 DSC_0738 DSC_0740

Tablice poświęcone pamięci partyzantów Zgrupowania „Błyskawica”, Oddziału „Huragan”, mjr Józefa KURASIA „Ognia”, Jana SAŁAPATKA „Orła” powieszone w 1987 roku przy kościele w Juszczynie przez księdza Adolfa CHOJNACKIEGO

Także w wolnej Polsce po 1989 roku nie zmienił się ton w jakim mówiło o walce żołnierzy wyklętych w publikacjach ukazujących się w wydawnictwach będących pod kontrolą postkomunistów. Ukazały się też wątpliwej jakości dzieła liberalnych „autorytetów moralnych” takich jak Jacek KUROŃ, który to „Ognia” i jego żołnierz nazywa jak za „starych dobrych komunistycznych czasów” bandytami, i potępia ich działalność jako żołnierzy podziemia niepodległościowego. Pamiętać tu należy że autor książki „Wiara i wina. Do i od komunizmu” w latach gdy walczyli i ginęli żołnierze wyklęci, był członkiem PZPR i jako ideowy komunistyczny aktywista działał między innymi  na rzecz przekształcenia ZHP w organizacje na wzór sowieckich pionierów. Oszczercza książka Jacka KURONIA  doczekała się w wolnej Polsce kilku wznowień.

DSC_0747 DSC_0742

Grób księdza kanonika ADOLFA CHOJNACKIEGO na cmentarzu w Juszczynie 

Pierwsze pomniki i epitafia poświęcone żołnierzom wyklętym zaczęły powstawać w czasie „karnawału Solidarności” w latach 80 XX wieku. Tablice pamiątkowe poświęcone pamięci mjr Józefa KURASIA „Ognia” i Jana SAŁAPATKA „Orła” wmurował przy kościele w Juszczynie w 1987 roku pomimo pogróżek ze strony Służby Bezpieczeństwa kapelan środowisk niepodległościowych ks. Adolf CHOJNACKI.

z1-3

Pomnik w Zakopanym upamiętniający mjr Józefa KURASIA „Ognia” i jego podkomendnych, poległych w walce z hitlerowskim i komunistycznym zniewoleniem w latach 1943-1950

z1-5 z1-4

Pomnik na stokach Turbacza  poświęcony pamięci żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Armii Krajowej, Ludowej Straży Bezpieczeństwa, Zgrupowania „Błyskawica” Józefa KURASIA „Ognia” oddziału „Wiarusy” walczących w Gorcach w latach 1942-1949 o niepodległość Polski i wolność człowieka z niemieckim i komunistycznym zniewoleniem

foty 2-4

Tablica poświęcona ofiarom WUBP w Krakowie umieszczona na budynku przy placu Inwalidów, gdzie mieściła się siedziba tego Urzędu

W dniu 13 sierpnia 2006 r. w Zakopanem Prezydent RP Lech KACZYŃSKI i Zbigniew KURAŚ, syn mjr „Ognia” odsłonili pomnik upamiętniający Józefa KURASIA „Ognia” i jego podkomendnych, poległych w walce z hitlerowskim i komunistycznym zniewoleniem w latach 1943-1950. Na pomniku uwieczniono nazwiska i pseudonimy blisko stu żołnierzy i współpracowników „króla Podhala”.  Inicjatywa wybudowania pomnika wyszła od Fundacji „Pamiętamy”, zajmującej się dokumentowaniem oraz popularyzacją historii walki Polaków o niepodległość oraz prawa człowieka w latach 1918-1989. Zakopiański pomnik poświęcił biskup Albin MAŁYSIAK.

W dniu 12 sierpnia 2012 roku na stokach Turbacza  odsłonięto pomnik poświęcony pamięci żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Armii Krajowej, Ludowej Straży Bezpieczeństwa, Zgrupowania „Błyskawica” Józefa KURASIA „Ognia” oddziału „Wiarusy” walczących w Gorcach w latach 1942-1949 o niepodległość Polski i wolność człowieka z niemieckim i komunistycznym zniewoleniem. Pomnik powstał dzięki staraniom Fundacji „Pamiętamy”.

Żołnierze wyklęci „… prześladowani przez komunistów, za to, że chcieli niepodległości Polski, po 1989 roku nie otrzymali za swoje bohaterstwo należytej nagrody, ani choćby godnej pamięci. Opluwani przez postkomunistów, dopiero w 2011 roku doczekali się swojego święta. …”[21].

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”obchodzimy 1 marca .


[1]NKWD, Narodnyj Komissariat Wnutriennich Dieł, Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych, centralny organ władz bezpieczeństwa w sowieckiej Rosji (od 1917) i ZSRR (do 1946), pot. policja polityczna; powołany przez rząd Lenina jako centrala umundurowanych sił bezpieczeństwa (m.in. milicji i wojsk wewnętrznych), zyskał na znaczeniu po wchłonięciu VII 1934 działającego przy Rosyjskiej FSRR GPU (OGPU), jednoczył wszystkie siły policyjne i porządkowe (straż pożarna, leśna) z zarządem Gułagu i z wywiadem politycznym. W wewnętrznej polityce Stalina główne narzędzie terroru i ludobójstwa (wielka czystka, procesy polityczne w ZSRR), wymierzonego przeciwko wszystkim warstwom społecznym i narodowościom, także Polakom (deportacje ludności, 1940 wymordowanie oficerów pol. w Katyniu i in. miejscowościach); kolejni zwierzchnicy: G. Jagoda (do 1936), N. Jeżow (do 1938) i Ł. Beria (wszyscy straceni); przejściowo II–VII 1941 i 1943–46 wyłączono z NKWD policję polityczną NKGB, ale resort spraw wewnętrznych spełniał funkcję jego zaplecza operacyjnego, zachował kontrolę nad wojskami wewnętrznymi i nadgranicznymi oraz Gułagiem, zarządzając jego przedsiębiorstwami (korzystającymi z przymusowej pracy więźniów łagrów). Działał także na terenach państw zajętych 1944–45 przez Armię Czerwoną, w tym w Polsce, gdzie zajmował się m.in. zwalczaniem AK (proces szesnastu). W 1946 przekształcony w Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Ministierstwo Wnutriennich Dieł) ZSRR.

Powszechna encyklopedia PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA;

[2] K. KRAJEWSKI, T. ŁABUSZEWSKI „Z orłem w koronie” – artykuł Rzeczpospolita  z dn. 26.02.2010r.;

[3]MIKOŁAJCZYK STANISŁAW, ur. 18 VII 1901, Holsterhausen (Westfalia), zm. 13 XII 1966, Waszyngton, polityk, działacz ruchu ludowego, rolnik; 1918–20 walczył w powstaniu wielkopolskim i wojnie polsko-bolszewickiej; 1920–31 w PSL „Piast”, 1930–31 członek Rady Naczelnej; współzałożyciel (1927) Wielkopolskiego ZMW, 1927–28 wiceprezes, następnie honorowy prezes; 1931–39 członek Rady Naczelnej SL, 1933–39 wiceprezes NKW; 1937 kierował strajkiem chłopskim (z tego powodu więziony przez 4 miesiące); 1936–39 prezes Wielkopolskiego Towarzystwa Kółek Rolniczych; 1930–35 poseł na sejm; 1939 walczył w kampanii wrześniowej, internowany na Węgrzech, następnie na emigracji we Francji i W. Brytanii; 1939–40 wiceprzewodniczący (p.o. przewodniczącego) Rady Narodowej; 1940–43 wicepremier, VII 1943–XI 1944 premier rządu RP na uchodźstwie, zwolennik porozumienia z ZSRR; VI 1945 uczestnik konferencji moskiewskiej w sprawie utworzenia TRJN; powrócił do Polski; VI 1945–II 1947 wicepremier i minister reform rolnych; współzałożyciel (1945) PSL, jego wiceprezes, X 1945–X 1947 prezes; 1945–47 poseł do KRN, 1947 na Sejm Ustawodawczy; organizator legalnej antykomunistycznej opozycji w kraju; X 1947, w obawie przed aresztowaniem i procesem politycznym, przedostał się za granicę; osiadł w USA, 1947–66 w PSL na emigracji (prezes); wspomnienia z 1939–47 Zniewolenie Polski (wyd. ang. 1948, wyd. pol. poza cenzurą 1981).;

Powszechna encyklopedia PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA;

[4] N. DAVIES „Powstanie 44’ ”str.665,  Znak Kraków 2004;

[5]„Zapomniani Bohaterowie mjr Józef KURAŚ »Ogień« 1915-1947” – opracowanie Fundacja Pamiętamy;

[6]D. GOLIK „Po »Ogniu« był »Mściciel«… oddział partyzancki »Wiarusy« i jego rozbicie” – artykuł, Oddziału IPN Kraków;

[7]KORPUS BEZPIECZEŃSTWA WEWNĘTRZNEGO (KBW), formacja wojskowa powołana III 1945 do walki z niepodległościowym podziemiem oraz zbrojnymi oddziałami ukraińskimi i niemieckimi; podlegał ministerstwu bezpieczeństwa publicznego (1945–54), następnie ministerstwu spraw wewnętrznych; 1965 wszedł w skład Obrony Terytorium Kraju.

Powszechna encyklopedia PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA;

[8]URZĄD BEZPIECZEŃSTWA PUBLICZNEGO (UBP), potocznie Urząd Bezpieczeństwa (UB), powołany formalnie do ochrony bezpieczeństwa państwa, faktycznie służący likwidacji wszelkich form oporu w okresie powstawania i utrwalania władzy komunistycznej w Polsce; w powiatach – Powiatowe Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego (PUBP), w województwach – Wojewódzkie Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego (WUBP); stanowił policję polityczną formowaną pod nadzorem NKWD z funkcjonariuszy rekrutowanych głównie z AL i PPR; prowadził działalność agenturalną, inwigilację, terror wobec żołnierzy AK, podziemia niepodległościowego i opozycji politycznej (PSL), zwalczał opór grup społecznych przeciwstawiających się władzy komunistycznej (m.in. na wsi w czasie przymusowej kolektywizacji), walczył z wpływami Kościoła katolickiego; XI 1956 zniesiony po utworzeniu Służby Bezpieczeństwa (SB).

Powszechna encyklopedia PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA;

[9]M. KORKUĆ „»WIARUSY« – Strzelanina w siedzibie UB”artykuł Oddział IPN Kraków z dn.19.11.2007r.;

[10]D. GOLIK „Po »Ogniu« był »Mściciel«… oddział partyzancki »Wiarusy« i jego rozbicie” – artykuł, Oddziału IPN Kraków;

[11] D. GOLIK „Po »Ogniu« był »Mściciel«… oddział partyzancki »Wiarusy« i jego rozbicie” – artykuł, Oddziału IPN Kraków;

[12]M. KORKUĆ „»WIARUSY« – Strzelanina w siedzibie UB”artykuł Oddział IPN Kraków z dn.19.11.2007r.;

[13] M. KORKUĆ „»WIARUSY« – Strzelanina w siedzibie UB”artykuł Oddział IPN Kraków z dn.19.11.2007r.;

[14] D. GOLIK „Po »Ogniu« był »Mściciel«… oddział partyzancki »Wiarusy« i jego rozbicie” – artykuł, Oddziału IPN Kraków;

[15]D. GOLIK „Po »Ogniu« był »Mściciel«… oddział partyzancki »Wiarusy« i jego rozbicie” – artykuł, Oddziału IPN Kraków;

[16]D. GOLIK „Po »Ogniu« był »Mściciel«… oddział partyzancki »Wiarusy« i jego rozbicie” – artykuł, Oddziału IPN Kraków z dn.3.05.2010r.;

[17]M. KORKUĆ „»WIARUSY« – Strzelanina w siedzibie UB”artykuł Oddział IPN Kraków z dn.19.11.2007r.;

[18]D. GOLIK „Po »Ogniu« był »Mściciel«… oddział partyzancki »Wiarusy« i jego rozbicie” – artykuł, Oddziału IPN Kraków z dn.3.05.2010r.;

[19]F. MUSIAŁ „Gorzej niż Hiob” – artykuł z dn.24.11.2010r.;

[20]G. WĄSOWSKI „Krótka refleksja na temat  kontrowersji wokół postaci Józefa KURASIA »Ognia«, odpowiedniej perspektywy i patriotyzmu pejzażu – Fundacja Pamiętamy artykuł z dn.15.10.2012r.;

[21]K. KRATIUK „Cześć i chwała niezłomnym” – artykuł Polonia Chrystiana z dn.1.03.2013r.;

Tekst i fotografie: Andrzej Masłowski

Reklamy

One thought on “opowieść 3: „Wiarusy” – opowieść o Żołnierzach Wyklętych 1945 -1949

  1. Czytając ten artykuł, jak i podobne o żołnierzach wyklętych czy „bandytach”, których miejsc pochówku nie znamy, przypomniała mi się informacja usłyszana wiele lat temu w sąsiedniej wsi, którą puściłem mimo uszu, a teraz pewnie będzie trudna do potwierdzenia. Za ks. Bodzka, który jak pamiętamy był w naszej parafii w latach 1942 – 1975 odbywał się pogrzeb kobiety, którą miano pochować w rodzinnym grobowcu. Po otwarciu włazu? do grobowca, okazało się, że spoczywa tam dodatkowy „lokator” w wojskowym mundurze. Po chwilowej konsternacji ludzi biorących udział w ceremonii pogrzebowej, ksiądz kazał grabarzowi przesunąć truchło na bok, włożyć trumnę z nieboszczką, a płytę zamurować. Ks. Bodzek niestety nie żyje, grabarz również. Może ktoś przypomina sobie taki fakt?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s